Nowe fakty w sprawie wypadku na polowaniu z 2019 roku.

24 grudnia 2019 roku po godzinie 11 do oleskich służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie, że myśliwy sam się postrzelił w udo. Do zdarzenia doszło w okolicach miejscowości Knieja w powiecie oleskim.

Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Po roku od wypadku w wyniku śledztwa pojawiły się nowe informacje na temat groźnego wypadku na polowaniu.

Okazało się, że myśliwy sam się nie zranił a postrzeliła go inna osoba. Prokuratura w Oleśnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 49-letniemu mieszkańcowi powiatu opolskiego. Mężczyzna spowodował ciężki uszczerbek.

Okazało się, że mężczyzna oddał strzał do zwierzęcia. Nie upewnił się jednak czy nie stworzy w ten sposób zagrożenia dla innych osób.

Po oddaniu strzału rykoszet trafił innego mężczyznę. W wyniku postrzału mężczyzna doznał złamania kości piszczelowej, uszkodzenia nerwów oraz dużego krwotoku.

Stan mężczyzny był poważny a jego życie zagrożone. Do rannego wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał go do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.

Mężczyźnie, który strzelał grozi do 3 lat więzienia. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Okazało się także, że polowanie nie było zgłoszone.

Prokuratura ustaliła także, że inny mężczyzna z okręgu łowieckiego, do którego należeli zarówno sprawca wypadku jak i ofiara podrobił zapisy w elektronicznej książce polowań.

Po zalogowaniu się w niej jako administrator i wpisał wcześniejszą godzinę rozpoczęcia polowania. Miała to być jak zeznał przyjacielska przysługa dla innego mężczyzny, który nie zrobił tego wcześniej. W tej sprawie jest prowadzone osobne postępowanie.

Foto: Marek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: