We wtorek 23 maja około godziny 22 służby otrzymały zgłoszenie o próbie samobójczej w jednym z domów przy ulicy Przyjaźni w Blachowni.
Na miejsce zadysponowano policję. Po dojeździe na miejsce okazało się, że 28-letni mężczyzna, który wcześniej był agresywny z stosunku do domowników podpalił dom i zabarykadował się w środku.
Pozostali domownicy zdołali uciec z budynku.
Na miejsce wezwana została straż pożarna. Strażacy w asyście policjantów siłowo otworzyli drzwi, jednak mężczyzna uciekł z budynku tylnym wyjściem. W trakcie akcji gaśniczej policjanci przeszukiwali pobliski teren.
Około godziny 23 pożar dwóch pokojów oraz przedpokoju został ugaszony. Na miejsce zadysponowano kolejny zastęp straży pożarnej z dronem i w dalszym ciągu kontynuowano poszukiwania mężczyzny.
W pewnym momencie poszukiwany powrócił na miejsce i zabarykadował się w komórce. Miał przy sobie nóż i groził, że zabije każdego, kto będzie próbował dostać się do pomieszczenia, oraz że zrobi sobie krzywdę.
Na miejsce ściągnięto dodatkowe patrole policji uzbrojone w sprzęt do tłumienia zamieszek – tarcze, hełmy oraz uzbrojeni w gaz pieprzowy i paralizator. Podjęto negocjacje z desperatem. Mężczyzna zgodził się rozmawiać tylko z ratownikiem medycznym.
Około godziny 1:30 mężczyzna został obezwładniony. Został zabrany do szpitala przez ZRM.
Foto: Fotografia Ratownicza Marcel Litwin
