Kara do 5 lat pozbawienia wolności grozi 43-letniemu mieszkańcowi gminy Zawadzkie, który ukradł znajomemu telefon i buty. Mężczyźni pili razem alkohol. Gość wychodząc z mieszkania swojego kompana od kieliszka zabrał jego telefon komórkowy oraz jego nowe buty. Złodziej telefon zostawił dla zatarcia śladów w domu ich wspólnego kolegi, a buty sprzedał. Skradzione rzeczy trafiły z powrotem do właściciela.
54-letni mieszkaniec gmina Zawadzkie zaprosił do swojego mieszkania znajomego, z którym pił alkohol. Gość wychodząc z biesiadowania wypiął należący do 54-latka telefon z ładowarki i schował do kieszeni. Na telefonie nie skończyło się, gdyż 43-letek wychodząc z mieszkania gospodarza zabrał jeszcze jego nowe buty.
Kiedy 54-latek zorientował się, że brakuje mu telefonu i butów zgłosił się do Komisariatu Policji w Zawadzkiem. Śledczy znaleźli jego telefon w mieszkaniu wspólnego kolegi pijących wcześniej ze sobą kompanów. Podczas przesłuchania podejrzany powiedział policjantom, że celowo podrzucił telefon w domu ich znajomego pod pozorem takim, że to 54-latek przez roztargnienie tam go zostawił. Skradzione buty natomiast sprzedał innemu koledze. Utracone rzeczy wróciły do prawowitego właściciela. Wartość przedmiotów, które zostały skradzione przez 43-latka to 1000 złotych.
Jak widać koleżeństwo 54-latka z zaproszonym przez niego 43-latkiem to nieopłacalny interes. Na takiej znajomości można „wyjść jak Zabłocki na mydle”. Mieszkaniec gminy Zawadzkie odpowie za przestępstwo kradzieży. Kodeks karny przewiduje za ten czyn karę do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: KPP Strzelce Opolskie