Poważny wypadek z udziałem motocyklisty na DK 45 w Jasieniu.

W środę 16 września o godzinie 13:31 do służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie o wypadku na drodze krajowej numer 45 na trasie Kluczbork – Opole.

W miejscowości Jasienie doszło do zderzenia motocykla z samochodem osobowym marki Mitsubishi Galant.

Do działań skierowano 3 zastępy straży pożarnej z JRG Kluczbork, jeden z OSP Jasienie, Zespół Ratownictwa Medycznego z Kluczborka, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Ratownik 23 z Opolskiej Bazy HEMS i policję z Kluczborka.

Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że kierujący samochodem osobowym wyjeżdżając z drogi polnej, wymusił pierwszeństwo przejazdu i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym DK 45 motocyklistą.

Poszkodowany motocyklista został zabrany przez Zespół Ratownictwa Medycznego do szpitala w Oleśnie. Kierowcy Mitsubishi nic się nie stało.

Droga w miejscu wypadku na czas prowadzonych działań przez służby była zablokowana. Od godziny 15 ruch odbywa się normalnie.

——Aktualizacja

Kierujący samochodem osobowym wyjeżdżał z jednej z posesji.

5 myśl na temat “Poważny wypadek z udziałem motocyklisty na DK 45 w Jasieniu.

  1. Samochód wyjeżdżał z mojej posesji a nie z polnej drogi. Wymuszanie pierwszeństwa jest mocno dyskusyjne, ponieważ każdy wyjazd na lewo obarczony jest ryzykiem podobnego wypadku. Nie widać pojazdu z lewej strony więc wyjazd z posesji robi się ,,na czuja” i na ,,ucho”. Od kilku miesięcy proszę a nawet błagam o lustro. I nie chodzi o ocenę odległości ale o stwierdzenie czy jedzie jakiś pojazd czy nie. Przesunięcie tablicy informującej o terenie zabudowanym za nasz dom i dalej jeszcze za blok kilkurodzinny być może byłoby jakimś rozwiązaniem ale bez lustra dalej nie da się żyć. Liczba pojazdów jest coraz większa, samochody i motory coraz szybsze.
    Czy leczenie motocyklisty, jego rehabilitacja i uszczerbek na zdrowiu psychicznym jest tańsze niż lustro?

    Dorota Kwiatkowska

    1. Prosta i niepodważalna zasada .NIE WIDZĘ NIE JADĘ !!!!!!.Jak można wyjeżdżać i liczyć na to że może się uda. Zawsze można skorzystać z pomocy jakiejkolwiek osoby choćby sąsiada przechodzącego obok lub kogokolwiek. Stu procentowa wina nieodpowiedzialnego kierowcy auta i nie ma się co tłumaczyć.

  2. Prosta i niepodważalna zasada .NIE WIDZĘ NIE JADĘ !!!!!!.Jak można wyjeżdżać i liczyć na to że może się uda. Zawsze można skorzystać z pomocy jakiejkolwiek osoby choćby sąsiada przechodzącego obok lub kogokolwiek. Stu procentowa wina nieodpowiedzialnego kierowcy auta i nie ma się co tłumaczyć.

    1. Z wyjazdu korzysta codziennie kilka osób, często wielokrotnie w ciągu dnia – ten domniemany „sąsiad przechodzący obok” musiałby chyba stać tam na warcie. Absurd. W Internecie wszystko wydaje się proste, jednak prawdziwe życie rządzi się swoimi prawami.
      Utrudnieniem jest zakręt i umiejscowienie wyjazdu, ale dużym problemem są kierowcy, którzy w tym miejscu nadmiernie przekraczają dopuszczalną prędkość (opuszczając zakręt często osiągają autostradowe prędkości) – w momencie wyjazdu ich nie widać, jednak gdy ktoś jedzie ponad 100km/h to niebezpiecznie szybko zbliża się do wyjeżdzającego.
      I nikt nikogo tutaj nie tłumaczy, kierowca biorący udział w wypadku to była osoba postronna. Komentarz właścicielki posesji to był po prostu opis rzeczywistości z perspektywy codziennego użytkownika tego niebezpiecznego wyjazdu oraz próba zwrócenia uwagi na brak lustra oraz znaku informującego o obszarze zabudowanym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *