W poniedziałek 10 stycznia około godziny 10 operator numeru alarmowego odebrał zgłoszenie, że na Kanale Gliwickim pod mężczyzna załamał się lód.
Około 30-letni mężczyzna wszedł na lód by ratować psa. W pewnym momencie wpadł do wody.
Całe zajście widzieli świadkowie – pracownicy śluzy. Rzucili mężczyźnie koło ratunkowe jednak tonący nie dał rady go uchwycić.
Po chwili znalazł się pod wodą.
Po kilku minutach na miejscu pojawiły się służby ratunkowe.
Nieprzytomny mężczyzna został wydobyty w wody przez strażaków. Ratownicy medyczni wraz ze strażakami podjęli skuteczną próbę przywrócenia mu funkcji życiowych. Trwało to prawie 30 minut.
Poszkodowany mężczyzna został zabrany do szpitala. Tam niestety zmarł.
Foto: kk24.pl






