Dzieci pozostawione same w aucie – szybka reakcja świadków zapobiegła tragedii

We wtorek 2 września po godzinie 17:00 na parkingu jednego z marketów w Strzelcach Opolskich doszło do niebezpiecznej sytuacji. Trójka dzieci została pozostawiona w zamkniętym samochodzie, podczas gdy ich rodzice robili zakupy.

Świadek zauważył, że w pojeździe śpią dzieci w wieku 9, 5 i 2 lat. Próby nawiązania kontaktu przez szybę nie przyniosły rezultatu. Zaniepokojony mężczyzna udał się do sklepu, by obsługa wywołała właściciela auta przez megafon. Nikt się jednak nie zgłaszał.

W tej sytuacji zgłaszający powiadomił Policję. W międzyczasie do zdarzenia dołączył inny kierowca. Wspólnie, przez uchylone okno, otworzyli drzwi pojazdu i wyciągnęli dzieci z rozgrzanego wnętrza. Maluchy były spocone i przestraszone, ale na szczęście nie wymagały pomocy medycznej.

Chwilę później na miejsce dotarli strzeleccy policjanci. Wtedy dopiero ze sklepu wyszli rodzice dzieci – zachowując się tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia. Nie potrafili racjonalnie wyjaśnić swojego postępowania, a ojciec dodatkowo okazał pretensje wobec zgłaszającego. Sprawa trafi do sądu rodzinnego.

Postawa świadków zasługuje na szczególne uznanie. To dzięki ich reakcji nie doszło do tragedii. Policja przypomina, że nawet kilka minut pozostawienia dziecka w zamkniętym aucie w ciepły dzień może doprowadzić do przegrzania organizmu, utraty przytomności, a nawet śmierci.