Areszt dla kierowcy, który najechał na mężczyznę leżącego na drodze, a następnie uciekł z miejsca wypadku

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, 26 października 2026 roku, w Szadurczycach w gminie Łambinowice, w powiecie nyskim. 69-letni kierowca Forda najechał na leżącego na jezdni 50-letniego mieszkańca tej miejscowości. Mężczyzna doznał rozległych obrażeń głowy i zmarł. Kierujący samochodem nie zatrzymał się, aby udzielić mu pomocy, lecz odjechał w kierunku swojego miejsca zamieszkania. Jeszcze tego samego dnia został zatrzymany przez policjantów.

Do zdarzenia doszło około godziny 10. Wkrótce po wypadku dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nysie otrzymał zgłoszenie o potrąceniu mężczyzny w Szadurczycach. Na miejsce skierowano policyjne patrole. Funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie okoliczności tragedii, a czynności prowadzono pod nadzorem prokuratora.

Policjanci ustalili, jakim samochodem poruszał się sprawca

Na miejscu wypadku przeprowadzono oględziny i zabezpieczono ślady oraz dowody, które mogły pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzenia. W działania zaangażowano policjantów ruchu drogowego, funkcjonariuszy pionu kryminalnego, grupę dochodzeniowo-śledczą oraz technika kryminalistyki z Komendy Powiatowej Policji w Nysie. Pracowali tam również policjanci z Komisariatu Policji w Korfantowie oraz funkcjonariusze Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Istotne znaczenie miały zeznania świadków oraz zapis monitoringu. Zebrane materiały pozwoliły wytypować samochód uczestniczący w zdarzeniu. Ustalono, że był to Ford, którym kierował 69-letni mieszkaniec powiatu nyskiego.

Według ustaleń śledczych kierowca, przejeżdżając przez Szadurczyce, najechał na leżącego na jezdni mężczyznę. Bezpośrednio przed potrąceniem nie podjął manewrów, które mogłyby pozwolić uniknąć wypadku, takich jak hamowanie czy zmiana toru jazdy. Następnie nie zatrzymał pojazdu i odjechał, nie udzielając poszkodowanemu pomocy.

Obrażenia głowy, których doznał 50-latek, okazały się śmiertelne.

Ślady na samochodzie doprowadziły do zatrzymania

Policjanci niezwłocznie podjęli działania zmierzające do ustalenia tożsamości kierującego. Dzięki zgromadzonym informacjom jeszcze tego samego dnia, w godzinach popołudniowych, funkcjonariusze zatrzymali 69-latka w jego miejscu zamieszkania.

Podczas oględzin należącego do niego Forda ujawniono ślady substancji przypominającej krew. Policjanci stwierdzili również brak elementu nadkola. Jego fragment odpowiadał plastikowemu przedmiotowi zabezpieczonemu wcześniej na miejscu wypadku.

Badanie wykazało obecność alkoholu w organizmie zatrzymanego. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, w chwili zatrzymania mężczyzna miał 0,18 promila alkoholu w organizmie.

W toku postępowania 69-latek wyjaśnił, że po powrocie do domu spożył niewielką ilość alkoholu. Potwierdził również, że w chwili zdarzenia kierował samochodem. Twierdził jednak, że był przekonany, iż najechał na zwierzę lub przedmiot leżący na jezdni.

Prokuratura przedstawiła zarzuty

Po zatrzymaniu mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Nysie, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy poszkodowanemu oraz ucieczki z miejsca zdarzenia.

Zarzut uwzględnia również okoliczność spożycia alkoholu przez podejrzanego po powrocie do domu.

Prokuratura nie podzieliła wyjaśnień mężczyzny dotyczących jego przekonania, że najechał na zwierzę lub przedmiot. Jak wskazano, w okolicznościach zdarzenia kierowca, poruszając się z dozwoloną prędkością i należycie obserwując drogę, mógł uniknąć najechania na pieszego.

Trzy miesiące aresztu

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec 69-latka tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Podejrzanemu grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.

Postępowanie w sprawie tragicznego wypadku prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nysie.

Foto KPP Nysa

Informacje Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu prok. Stanisław Bar