Nietypowy przebieg miała jedna z wieczornych służb policjantów ruchu drogowego z Prudnika. Funkcjonariusze zauważyli kota, który błąkał się po jezdni pomiędzy przejeżdżającymi samochodami. Mundurowi nie pozostali obojętni na los czworonoga i zabrali go w bezpieczne miejsce. Zanim jednak zwierzak trafił pod opiekę weterynarza, przez pewien czas towarzyszył policjantom podczas służby.
Podczas wieczornego patrolu policjanci prudnickiej drogówki zauważyli kota, który spacerował po jezdni pomiędzy poruszającymi się pojazdami. Sytuacja była niebezpieczna zarówno dla zwierzęcia, jak i uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze zatrzymali radiowóz i zaopiekowali się zagubionym czworonogiem.
Kot szybko znalazł bezpieczne schronienie w policyjnym radiowozie. Nie posiadał jednak obroży z identyfikatorem ani żadnych informacji pozwalających ustalić jego właściciela. Mundurowi podjęli więc decyzję o przewiezieniu zwierzaka do weterynarza.
Zanim jednak zakończyła się ta nietypowa interwencja, czworonożny pasażer przez chwilę pełnił rolę nieoficjalnego asystenta prudnickiej drogówki. Choć nie miał policyjnej odznaki ani munduru, z pewnością był jednym z najbardziej wyjątkowych towarzyszy wieczornego patrolu.
Materiał KPP Prudnik

