W poniedziałek 31 sierpnia tuż po godzinie 8 do nyskich służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie od przypadkowego świadka, że na jeziorze nyskim pływa pusty ponton w pobliżu tamy.
Na miejsce zdarzenia niezwłocznie skierowano pierwsze siły i środki z JRG Nysa z łódką, Policję oraz WOPR Nysa.
Do działań skierowano również „Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego” z Kędzierzyna-Koźla.
– Około godziny 9:30 w rejonie drugiej zatoki za m. Głebinów zauważono wędkarza, który do nas machał. Okazało się, że silny wiatr w nocy zerwał mu ponton z brzegu. Mężczyźnie przekazano sprzęt i zakończono działania. Dobra i sprawna akcja ratowników, policjantów i strażaków doprowadziła do szybkiego zakończenia działań – informuje Jarosław Białochławek w nyskiego WOPR-u.
Foto: WOPR Nysa