W środę o godzinie 13:30 na numer alarmowy WOPR Nysa zadzwonił mężczyzna z informacją, że jego żona wypłynęła kajakiem rano w stronę Otmuchowa i do tej pory nie powróciła.
-Natychmiast do działań w kierunku m. Wójcice ruszyły 3 łodzie ratownicze i jednostka policji wodnej. Na szczęście za przepompownią przed Wójcicami na brzegu zauważono kajak oraz poszukiwaną kobietę. Nie była potrzebna pomoc medyczna. Pani oświadczyła, że utraciła siły oraz były za duże fale i nie była w stanie dalej płynąć kajakiem. Ponadto rozładował jej się telefon i nie miała jak powiadomić męża. Kajak oraz kobietę zabrano na łódź ratowniczą i przetransportowano do ośrodka PZW – informuje nyski WOPR.
Działania wspierane były przez Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego „Nysa”.
Pamiętajcie o numerach alarmowych nad wodą 601 100 100.
Foto: WOPR Nysa



